Technology

Tragedia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej Pniówek

27.04.2022, 16:16 0 komentarzy
Tragedia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej Pniówek

Wyższy Urząd Górniczy ogłosił 21.04, iż w środę piętnaście minut po północy w KWK "Pniówek" w Pawłowicach doszło do wybuchu metanu na głębokości aż tysiąca metrów. W pobliżu strefy zagrożenia było dziesięć osób, a aż 9 zostało poszkodowanych, w tym 4 ciężko rannych. Utworzono ratunkową akcję, w czasie której nadszedł następny wybuch i niestety ofiarami zostali też ratownicy, próbujący dotrzeć do znajdujących się pod ziemią górników. Z tego też względu już w czwartek rządzący akcją podjął decyzję o wstrzymaniu wszelkich działań aż do czasu ustabilizowania się sytuacji. Kolejnego dnia, parę chwil po naradzaniu się zespołu zawodowców podjęto decyzję, że akcja ratunkowa zostanie wstrzymana, a bardzo zagrożony teren zostanie odizolowany.

W wyniku tego, wiemy aktualnie o 6 ofiarach wybuchu. 7 osób wciąż nie odnaleziono. W sobotę rekomendowała grupa zajmująca się akcją, zwiększona o naukowców, a szef akcji podjął decyzję o zabudowaniu w w strefie ściany N-6 dwóch tam przeciwwybuchowych. Uszykowano transport produktów z których można zbudować tamy. Kwestia odnosząca się do wentylacji w obrębie N-6 na szczęście została ustabilizowana. Na tę chwilę akcja ratownicza trwa. Profesjonalni ratownicy niełatwo pracują nad zabudową 2 przeciwwybuchowych tam, które tymczasowo odłączą niebezpieczny rejon od reszty kopalni. Jedna z tam jest już zalewana cementowo - mineralnym spoiwem. W przypadku drugiej tamy na ten moment gotowa jest konstrukcja. Zalewanie jej zainicjują dzisiejszego dnia ratownicy. Zalewanie jednej tamy może trwać około dwie doby.

W trakcie prasowej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski złożył wyrazy głębokiego współczucia wszystkim rodzinom ofiar zarówno w wypadku kopalni Pniówek, jak i późniejszej, sobotniej katastrofy w kopalni Zofiówka, w której to niestety także doszło do wstrząsu. Tam potwierdzono śmierć aż 4 górników, a 6 pozostałych jest poszukiwanych. Na siemianowickim szpitalu nieprzerwanie leczonych jest aż 20 ofiar środowej katastrofy. Kiedy metan niezauważalnie osiągnie pod ziemią potrzebne stężenie, wystarczy tylko iskra. A w takich kopalniach, w których obecne są ogrom żelastwa a także urządzeń elektrycznych, o takiego typu iskrę niestety łatwo. Zapala się wszystko, co tylko może płonąć, nawet znajdujący się w ścianie węgiel.

Zostaw komentarz