Technology

Joe Biden zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych

13.11.2020, 14:50 0 komentarzy
Joe Biden zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych

Ludzie zaciekawieni światem polityki, z pewnością w większości śledzili ostatnie wybory prezydenckie w Stanach. Rywalami byli obecny prezydent Donald Trump oraz kandydat Partii Demokratycznej - Joe Biden. Przedstawiciel Partii Demokratycznej mógł cieszyć się całkiem sporym poparciem, bo w zasadzie bez przerwy znajdował się na głównym miejscu w wielu sondażach podczas wstępnych wyborów. O kadencję walczył u boku z Kamalą Harris, czyli kandydatką na urząd wiceprezydenta. Warto wiedzieć, że nie tylko znaczna część osób z Partii Demokratycznej wsparła kandydaturę Bidena, ale także i jakaś część osób identyfikujących się z partią republikańską. Były wiceprezydent mógł również polegać na poparciu od wielu osób pracujących w mediach, jak chociażby piosenkarze, aktorzy oraz celebryci. Ciekawą informacją jest to, że także i były premier Polski - Donald Tusk wyraził swoje poparcie dla Bidena i jego kandydatury. Jest to oficjalna informacja, że to właśnie Joe Biden zwyciężył zdecydowaną większością punktów i to właśnie on będzie 46. prezydentem USA.


Insynuacje ze strony Trumpa


Wysunięcie się na prowadzenie przez Joe Bidena jest wyraźne, przecież ponad siedemdziesiąt siedem mln Amerykanów zechciało oddać na niego swój głos. To o ponad pięć milionów więcej osób, niż postawiło na Donalda Trumpa, tak więc procentowa różnica w przeliczeniu na głosy to tylko 3,4%. Z tego względu, kończący kadencję prezydent zadeklarował, że zamierza wnieść zarzut o podważenie wyniku, który - w jego opinii - został oszukany, natomiast głosy korespondencyjne, policzone były już po zakończeniu procesu oddawania głosów. Prawnicy Donalda Trumpa twierdzą, że to w Michigan i Pensylwanii odkryto tego typu nieprawidłowości, w takiej sytuacji będą domagać się przekreślenia głosów korespondencyjnych, które trafiły do komitetu wyborczego 3 dni po skończeniu zbierania korespondencji przez wyborcze lokale, nawet jeśli na pieczęci była właściwa data, która byłaby sugestią, iż głos jest ciągle istotny. Podobno miały być też liczone nieważne głosy, niemniej jednak stanowi urzędnicy negują takie oskarżenia. Pragnąc sprzeciwić się wynikom, ekipa Donalda Trumpa powinna udowodnić, że podobne incydenty występowały na znaczną skalę. Jak na razie jednak, wygrana Bidena jest znaczna, tak więc to on będzie następnym prezydentem Stanów.

Zostaw komentarz